Jastrzębie Barkom ● 2:1 Podziemia Kredowe ChKS ChełmMonza 0:3 Perugia VolleyKSG Warszawa 3:0 Credo Płomień SosnowiecMetalkas Pałac Bydgoszcz 0:3 PGE Budowlani Łódź
Wywiady

Szymura: najważniejsze, że walczyliśmy do końca

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle rozpoczęła sezon od porażki 0:3 z wicemistrzem Polski, Bogdanką LUK Lublin. Mimo niekorzystnego wyniku kędzierzynianie w dwóch pierwszych setach nawiązali wyrównaną walkę z rywalami, a o losach partii decydowały końcówki. – Wynik mówi co innego niż to, co pokazało boisko – podkreśla Rafał Szymura, który zwraca uwagę na pozytywy i wierzy, że z każdym kolejnym meczem zespół będzie prezentował się coraz lepiej.

Na inaugurację sezonu zmierzyliście się z wicemistrzem Polski, Bogdanką LUK Lublin. Wynik 0:3 nie do końca oddaje jednak to, co działo się na boisku, szczególnie w dwóch pierwszych setach. Pokazaliście, że potraficie nawiązać walkę z tak mocnym rywalem.

– Wydaje mi się, że wynik mówi co innego niż to, co pokazało boisko. Było dużo walki i dobrej gry z obu stron. Szkoda końcówek setów, bo jeśli sami nie wykorzystujemy swoich szans, przeciwnik zrobi to bez wahania, stąd taki wynik. Mimo wszystko widzę dużo pozytywów. Najważniejsze, że walczyliśmy do końca. Nawet kiedy w trzecim secie zaczęliśmy trochę słabiej, potrafiliśmy wrócić do gry dzięki obronie i kolejnym zdobywanym punktom. Cieszy mnie, że nie odpuszczamy.

Na ile udało się już zgrać nowemu zespołowi?

– Do pełnego zgrania jeszcze długa droga. Jesteśmy młodą i w dużej mierze nową drużyną. Wielu zawodników dopiero zdobywa doświadczenie na tym poziomie i nie miało wcześniej okazji grać w najwyższej lidze. To nie jest łatwy proces, ale mamy doświadczonego trenera, który potrafi sobie z tym radzić. Cały czas wierzę, że będziemy grać coraz lepszą siatkówkę.

W końcówkach setów zabrakło wam niewiele. Co pozwoli wam w przyszłości rozstrzygać takie fragmenty na swoją korzyść?

– Myślę, że dużą rolę odgrywał stres i doświadczenie. Tego nie da się w pełni wytrenować na zajęciach. Trzeba przeżyć takie sytuacje podczas meczów, czasem również przegrać, żeby wyciągnąć odpowiednie wnioski. To proces, który wymaga czasu, szczególnie że nie mieliśmy możliwości trenować przez cały okres przygotowawczy w kompletnym składzie. Mamy jednak utalentowany, młody zespół i liczę na to, że z każdym spotkaniem będziemy prezentować się coraz lepiej. Jak na pierwszy mecz sezonu było sporo dobrej siatkówki, dlatego możemy patrzeć w przyszłość z optymizmem.

Ty jesteś zawodnikiem, który ma większe doświadczenie od części kolegów. Starasz się im podpowiadać i pomagać w trudnych momentach?

– Oczywiście, że tak. Nie zamykam się na kolegów i jeśli mogę, to coś podpowiadam. Sam kiedyś też otrzymywałem wskazówki od bardziej doświadczonych zawodników. Jednak najwięcej człowiek uczy się na własnych błędach. Trzeba samemu przeżyć takie sytuacje, przegrać trudną piłkę, a później wyciągnąć z tego wnioski. To najważniejsze, żeby nie powtarzać tych samych błędów w przyszłości.

Przed wami kolejny mecz z Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Nie macie zbyt wiele czasu na odpoczynek i trening.

– Rzeczywiście, czasu jest niewiele. Przed nami mecz w Zawierciu, na trudnej hali, więc czeka nas kolejne wyzwanie. Wierzę jednak, że z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej. Jeśli będziemy grać tak jak dzisiaj i utrzymamy tę walkę, zwycięstwa i punkty w końcu przyjdą.

Mecz w Zawierciu będzie jeszcze trudniejszy?

– Myślę, że tak. Zawiercie po porażce będzie chciało szybko się odbudować, a do tego ma bardzo mocny skład. Dodatkowym utrudnieniem jest ich hala, na której gra się inaczej niż na większych obiektach. Na pewno będzie trudno, ale będziemy walczyć i dawać z siebie wszystko. Nie odpuścimy i wierzę w to, że będziemy w stanie nawiązać walkę.

Rozmawiała MM